adresy spółdzielni prezentacje spółdzielni przetargi ogłoszenia drobne
pakiety_3w1 Image Banner 750 x 100
 
Domy Spółdzielcze
Ważne adresy
Prawo i ekonomia
Ruch należy do spółdzielni
Rozmowa z prof. zwycz. dr. hab. Henrykiem Ciochem

Czyli, często członkowie nie uświadamiają sobie, że działają na szkodę własnych interesów.

Takiej sytuacji sprzyja niestabilny stan prawny. W Sejmie mamy projekty ustaw — Prawo spółdzielcze, o spółdzielniach mieszkaniowych, ale jednocześnie w dalszym ciągu jest nowelizowana ustawa — Prawo spółdzielcze z 1982 roku. Tu sam ustawodawca powinien zadać sobie pytanie, czy w zakresie spółdzielczości zmierza do uchwalenia nowych ustaw, czy to są jedynie prace pozorowane i ustawodawca z góry wie, że będzie jeszcze przez wiele lat obowiązywać ustawa - Prawo spółdzielcze z 1982 roku.

Ja uczciwie mogę powiedzieć, że tekst tej ustawy po czterdziestu kilku nowelizacjach jest znacznie lepszy od tego, co proponuje się w projekcie nowej ustawy. Jeżeli zostanę zaproszony na posiedzenie tej komisji, to podtrzymam to wszystko, co powiedziałem tu wcześniej.

Jakie Pan widzi wyjście z tej sytuacji?

Jedynym wyjście jest społeczny projekt nowej ustawy — Prawo spółdzielcze, który by powstał na bazie dwóch ustaw, które zostały odrzucone. Na bazie "projektu A. Kwaśniewskiego" z 2005 roku, przygotowany w specjalnej komisji nadzwyczajnej w IV kadencji, której przewodniczyła pani Zofia Grzebisz-Nowicka. To był świetny tekst.

W moim przekonaniu do tego projektu nawiązują założenia międzyresortowego zespołu do spraw opracowania ustawy —
Prawo spółdzielcze. Drugi bardzo dobry projekt, który nawiązywał do ustawy z 1920 roku, ale został odrzucony w pierwszym czytaniu, powstał na zamówienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Gdyby taki projekt społeczny był przygotowywany, to chętnie bym się włączył do prac. Uczciwie mówię — na bazie tych dwóch prezydenckich projektów, w porozumieniu z prawnikami, którzy znają Prawo spółdzielcze i rozumieją jego sens i są nie tylko teoretykami, ale również praktykami, bylibyśmy w stanie odpowiedni projekt przygotować.

Dziś natomiast dobrze by się stało, bo zbliżają się wybory, żeby prace nad dwoma fatalnymi projektami wstrzymać. W odniesieniu do ustawy — Prawo spółdzielcze, zdecydowanie powinno to nastąpić, ponieważ ocena rządu pod adresem raportu była korzystna. Stanowisko końcowe rządu było takie, by wstrzymać prace nad drukiem 3493 do czasu, kiedy zostanie przez rząd złożony projekt nowej ustawy o spółdzielniach.

To jednak nie nastąpiło i projektu nie ma, a prace nad poselskimi projektami trwają.

W tym projekcie — a jest to bardzo niebezpieczne dla spółdzielczości — jest likwidowany Kongres Spółdzielczy, jako najwyższa władza spółdzielcza. Kongresy są zwoływane w sytuacjach nadzwyczajnych i teraz taka sytuacja nadzwyczajna zaistniała ze względu na stan, jaki mamy. Bo w Sejmie toczą się prace nad bardzo złymi ustawami, mającymi kluczowe znaczenie dla przyszłości spółdzielczości. Nad ustawą-matką Prawo spółdzielcze i bardzo istotną dla kilku milionów ludzi ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych.

Obowiązuje młoda ustawa z 2000 roku o spółdzielniach mieszkaniowych, a ile razy była już nowelizowana. Były nowele do noweli. Jest niewielu prawników, którzy byliby w stanie pojąć, o co chodzi. Nowy projekt niewiele zmienia i bardzo wiele gmatwa. Dlatego w pełni podzielam opinię ekspertów, że projekt narusza międzynarodowe zasady oraz Konstytucję RP.

Ostatnio mamy nowy fakt — powstała pierwsza spółdzielnia transgraniczna. Czy to stanowi pewien przełom, który może spowodować, że spółdzielnie zaczną nam wyciekać z kraju...

Ustawa o spółdzielni europejskiej z 2006 roku powołuje do bytu specyficzne spółdzielnie, które mają wiele elementów spółki handlowej. Jest rozporządzenie w sprawie statutu spółdzielni europejskiej. Po implementacji została ustawa uchwalona w 2006 roku. Co mnie niepokoiło wówczas? Otóż uchwalono ustawę, ale nie było żadnej spółdzielni europejskiej. To pozwala na tworzenie spółdzielni od początku. Jest też druga możliwość — przekształcenia spółdzielni opartej na Prawie spółdzielczym w spółdzielnię europejską. Według różnych modeli: czystego przekształcenia, w następstwie połączenia, podziału. I ostatnio właśnie na skutek połączenia powstała taka spółdzielnia.

To zapewne dobrze, że powstała, ponieważ przepisy nie są już martwe.

Obawiam się jednak, że jeśli zostanie uchwalona nowa ustawa — Prawo spółdzielcze, to przekształcanie spółdzielni w spółdzielnie europejskie stanie się zjawiskiem coraz częstszym, a być może masowym. Byłaby to forma ucieczki z obszaru naszego kraju, na obszar innych państw, gdzie spółdzielnie mają korzystniejsze położenie prawno-podatkowe. Pod rządami nowej ustawy położenie prawne nowych spółdzielni diametralnie ulegnie pogorszeniu — ze złego na jeszcze bardziej złe. Czyli że spółdzielnie będą się przekształcać, zmieniać siedzibę, poza granicami naszego kraju. Będą tam odprowadzać podatki i daniny publiczne.

Reasumując, na skutek takiej nieodpowiedzialnej polityki państwa wobec spółdzielczości, państwo i my, obywatele, będziemy na tym tracić. To nie jest czarna wizja, ale logiczne następstwo stworzonej sytuacji prawnej. Spółdzielnie są przedsiębiorstwami i każdy zarząd myśli. Jeżeli jest możliwość skorzystania z pewnych rozwiązań, to na pewno będą z nich korzystać. Nie mówiąc już o tym, że stworzono precedens przekształcania spółdzielni pracy w spółki prawa handlowego. Jeżeli nowa forma dla spółdzielni pracy okaże się bardziej korzystna, to na pewno zechce się z tej drogi skorzystać.

Poza tym są duże przedsiębiorstwa, takie jak spółdzielnie spożywców, Samopomoc Chłopska czy spółdzielnie mleczarskie. Nikt nie udzielił odpowiedzi na kluczowe pytanie, czym są z punktu widzenia prawa takie spółdzielnie?

Moim zdaniem to faktycznie są spółdzielnie pracy. Bo spółdzielnie mleczarskie np. mają podwójne członkostwo — rolników i pracowników zakładów przetwórczych. A co będzie, kiedy te duże spółdzielnie zechcą się przekształcić w spółki handlowe albo zmienić siedzibę i przekształcić się w spółdzielnie europejskie?

Od 20 lat nie mamy dobrego klimatu dla spółdzielczości i nie zanosi się na poprawę, czego dowodem są właśnie prace w Sejmie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Mieczysław Wodzicki



<< | < | 1 2 [3] | >>
3 do 3 | razem: 3

wyszukaj w serwisie

Wydawnictwo DOM: redakcja "DS"
00-345 Warszawa, ul. Drewniana 5
tel. (022) 620 53 28
faks (022) 652 21 09
redakcja@domyspoldzielcze.pl

Zaprenumeruj!

Kolporter S. A.
25-659 Kielce, ul. Strycharska 6
Zgłoszenia na prenumeratę przyjmuje: Sekcja Dystrybucji Działu Administracji Wydawnictw
05-080 Izabelin Mościska, ul. Bakaliowa 3
tel. (022) 355 05 65 (66)
faks (022) 355 05 67 (68)
prasowa.ec@kolporter.com.pl

Garmond Press S. A.
31-034 Kraków, ul. Lubicz 3
Zgłoszenia na prenumeratę przyjmuje:
Biuro Handlowe w Warszawie
01-106 Warszawa, ul. Nakielska 3
tel. /faks (022) 836 69 21
prenwarszawa@garmond.com.pl

Urzędy Pocztowe w całym kraju, (także bezpośrednio u listonoszy), właściwe dla miejsca zamieszkania prenumeratora.


W numerze także:
.
RSS
 RSS
© manufaktura